Między nocą a brzaskiem
vseo.pl
Jako sąsiedzi, mamy dosyć czasu i sposobności, żeby was obserwować. i podobacie nam się bardzo. Stwierdziliśmy dziwne podobieństwo między sobą a wami. - He, he...
Mam jednak wrażenie, że to Panu jakoś nie bardzo... pochlebia -
- Ależ owszem - rzekł lord bardzo prędko - tylko nie wiem, czy... cmentarz ma rację. Bo my jednak... żyjemy.
To zdaje mi się, punkt zasadniczy. Oddychamy, śpimy, jemy... Nieprawdaż? Mamy krew, ciało...
- Czy to są zdaniem Pańskiem rzeczywiście tak ważne różnice?
- zapytał jakby ironicznie nieboszczyk.
- Bądź co bądź są to fakty - odrzekł lord.
I w tej chwili uczuł z tyłu, jak Ktoś szarpnął go za surdut.
Niby chcąc mu dać znak, żeby nie sprzeczał się z posłem.
- Drobne przesądy - odpowiedział poseł - zdaje mi się, że mimo to porozumiemy się szybko.
- Niech Pan powie: „niewątpliwie" - szepnęła osoba stojąca za lordem.
Oglądnął się.
Ku największemu jego zdziwieniu starszyzna zgromadzona w sali była jeszcze w komplecie.
I nietylko nikt nie bał się nieboszczyka, lecz przeciwnie, zwiędłe twarze obecnych przedstawicieli śmietanki towarzyskiej uśmiechały się do niego, jak do równego sobie.
- Niewątpliwie - rzekł lord smutnym głosem do posła.
Na to umarły wpadł zaraz w doskonały humor. Palnął mowę.
- Zaczął wyłuszczać szczegółowo, na czem polegało owo podobieństwo między cmentarzem a grotą.
- Dlaczego nie mieszkacie w mieście, szanowni Państwo, tylko tutaj?
Bo nie chcecie, nie uznajecie tego, co się dzieje teraz na powierzchni ziemi. Czy nie? Mówicie:
lego co jest obecnie, my nie nazywamy życiem.
Wasza pieczara - tak sympatycznie przypominająca nasze najpiękniejsze grobowce jest niejako protestem przeciw teraźniejszości.
I co do tego, czcigodni Państwo, zgadzamy się z wami zupełnie. Uznajemy, tak jak wy, tylko jedno: to, co było.
- Brawo! - odezwało się kilka siedemdziesięcioletnich głosów.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 Nastepna>>